Spacer w parku Kasprowicza

W Wielkanocny Poniedziałek korzystając z pięknej słonecznej pogody wybraliśmy się z babcią Grażynką na spacer do Parku Kasprowicza.

Zaopatrzeni w sporo chlebka dla wygłodniałego ptactwa podziwialiśmy wiosenne widoki. Pogoda do spaceru dobra - słońce grzało, ale chłodny wiatr też dawał o sobie znać. Nie zniechęcało to spacerowiczów, których tego dnia w parku było sporo (pozdrowienia dla p. Eli z rodziną oraz Maćka). Po karmieniu ptaków powędrowaliśmy w okolice amfiteatru, gdzie Adaś podziwiał instalację Hasiora "Ogniste ptaki" i place zabaw (bardzo aktywnie).

Czytaj więcej: Spacer w parku Kasprowicza Czytaj więcej: Spacer w parku Kasprowicza Czytaj więcej: Spacer w parku Kasprowicza
Czytaj więcej: Spacer w parku Kasprowicza Czytaj więcej: Spacer w parku Kasprowicza Czytaj więcej: Spacer w parku Kasprowicza
Czytaj więcej: Spacer w parku Kasprowicza Czytaj więcej: Spacer w parku Kasprowicza Czytaj więcej: Spacer w parku Kasprowicza
Czytaj więcej: Spacer w parku Kasprowicza Czytaj więcej: Spacer w parku Kasprowicza  

Przygotowania do świąt.

Wielkanoc w tym roku zaskoczyła nas pogodą (raczej zimowo-bożonarodzeniową).

Od kilku dni trwały w naszym domu przygotowania zakrojone na szeroką skalę. Oprócz porządków, zapraszania gości, planowania menu i robienia zakupów, sporo czasu Adaś z mamą poświęcił na dekoracje i upominki zajączkowe. Adaś posiał i z fascynacją obserwował wzrost rzeżuchy, przygotowywał dekoracje wiosenne i świąteczne. Najwięcej zapału włożył w przygotowanie laurek zajączkowych dla każdego z gości. Mężczyźni domu wzięli na siebie ogromy trud wyrobienia ciasta na bułeczki i babkę drożdżową ;) W sobotę rano trwały prace przy przyozdabianiu pisanek. Tata wydrapywał wzór na kraszance, a mama z Adasiem malowała. W niedzielny poranek powitaliśmy gości (ponieważ zdjęcia "przy jedzeniu" nie są lubiane - poprostu ich nie zamieszczam ;) ). Po świątecznym śniadaniu bawiliśmy się w szukanie słodkich jajek pochowanych w mieszkaniu oraz w taczanie pisanek (dziadek Józek przygotował specjalną rynienkę). Potem krótki spacer - pogoda nie rozpieszczała - słonko zwodziło ciepłem, wiatr niweczył plany dłuższej wycieczki niestety. Świąteczny obiad w gronie rodziny, w miłej i spokojnej atmosferze sprawił, że gospodyni poczuła sie wspaniale :) Jeszcze raz bardzo dziękuję gościom.

Czytaj więcej: Przygotowania do świąt. Czytaj więcej: Przygotowania do świąt. Czytaj więcej: Przygotowania do świąt.
Czytaj więcej: Przygotowania do świąt. Czytaj więcej: Przygotowania do świąt. Czytaj więcej: Przygotowania do świąt.
Czytaj więcej: Przygotowania do świąt. Czytaj więcej: Przygotowania do świąt. Czytaj więcej: Przygotowania do świąt.
Czytaj więcej: Przygotowania do świąt. Czytaj więcej: Przygotowania do świąt. Czytaj więcej: Przygotowania do świąt.
Czytaj więcej: Przygotowania do świąt. Czytaj więcej: Przygotowania do świąt. Czytaj więcej: Przygotowania do świąt.
Czytaj więcej: Przygotowania do świąt.   

Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-)

Po zakończeniu już rytualnych weekendowych robót dla odetchnięcia wybraliśmy się na spacer wieczorem nad Miedwie...

Po zakończeniu już rytualnych weekendowych robót dla odetchnięcia wybraliśmy się na spacer wieczorem nad Miedwie...Osobiście byłem tam pierwszy raz. Jak dowiedzieliśmy się na stacji benzynowej najłatwiej jest zatrzymać się na Werandzie :-). W sumie logicznie :-). Lokal jest bardzo klimatyczny :-) - już choćby ze względu na bliskość wody :-). Humor nas nie opuszczał. Poszliśmy obejrzeć amfiteatr. Bardzo ładnie zrobiona została "promenada". Na chodniku zobaczyć można świetnie wykonane tabliczki z opisem co można zobaczyć w okolicach jeziora. Spora ilość budek lokali i domków pozwala przypuszczać iż w okresie letnim miejsce to tętni życiem. Dla dzieci poustawiane są przeróżne zabawki co dodatkowo umila życie. Po obejrzeniu sceny i zwiedzeniu trybun napowietrznego teatru poszliśmy w stronę mola. Niestety robiło się już późno stąd jakość zdjęć pozostawia sporo do życzenia. Molo nie jest zbyt duże ale ładnie wykonane. Przed wejściem stoi knajpa i stoliki więc w okresie letnim musi być tu naprawdę rewelacyjnie siąśc sobie i zjeść coś ciepłego z grila :-). Ładnie oświetlone było wszystko a dodatkowo wszędzie czysto. Naprawdę bardzo miłe i przyjemne miejsce. Zdjęcia poniżej.

Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-) Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-) Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-)
Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-) Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-) Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-)
Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-) Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-) Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-)
Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-) Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-) Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-)
Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-) Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-) Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-)
Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-) Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-) Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-)
Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-) Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-) Czytaj więcej: Spacer nad Miedwiem w niedzielę wieczór :-)

Mały spacer

Taki mały spacerek po ciężkim weekendzie - razem z dziadkami :-)...

Po zakończeniu tapetowania poszlismy nakarmić kaczki i troszkę się przewietrzyć. Było wesoło, kaczki na pewno na tym skorzystały a przy okazji udało nam się zabrać również dziadka Józka i babcię Jadzię :-). Ehhh wiosna idzie! :-)

Czytaj więcej: Mały spacer Czytaj więcej: Mały spacer Czytaj więcej: Mały spacer
Czytaj więcej: Mały spacer Czytaj więcej: Mały spacer Czytaj więcej: Mały spacer
Czytaj więcej: Mały spacer Czytaj więcej: Mały spacer Czytaj więcej: Mały spacer
Czytaj więcej: Mały spacer Czytaj więcej: Mały spacer Czytaj więcej: Mały spacer
Czytaj więcej: Mały spacer   

Tapetowanie przedpokój...

Znów posuwamy prace do przodu.Tym razem tapetujemy cały przedpokój,

Pomieszczenie które pochłonęło najwięcej trudu. NIby mała powierzchnia mało ścian ale najwięcej pracy. Ilość drzwi załamań i zakamarków nas wykończyła. Wnętrze niby cztery ściany zajęło nam cały dzień mimo iż udało mi się przygotować wcześniej niemal wszystkie ściany. Niestety malowanie sufitu i przesunięcie szafy musiało czekać do soboty. Na szczęście niedziela to była niemal sielanka biorąc pod uwagę iż drugą część przedpokoju zrobiliśmy w około 4 godziny :-). Dzięki temu zdążyliśmy jeszcze wyjść na mały spacer ale o tym dalej (nie będę uprzedzał faktów :)).

Czytaj więcej: Tapetowanie przedpokój... Czytaj więcej: Tapetowanie przedpokój... Czytaj więcej: Tapetowanie przedpokój...
Czytaj więcej: Tapetowanie przedpokój... Czytaj więcej: Tapetowanie przedpokój... Czytaj więcej: Tapetowanie przedpokój...
Czytaj więcej: Tapetowanie przedpokój...   

Kładziemy kafle!

Prace remontowe nabierają nareszcie tempa...

Udało nam się w końcu położyć kafle a dokładniej gres w mniejszej części przedpokoju :-). Mamy również ładny firmowy próg do drzwi wejściowych. Po rozpoznaniu metod budowlanych (nie wszyscy pewnie to czytają ale mimo wszystko Tomku, Krzyśku dzięki za pomoc i rady te większe i te malutki :)) prace poszły całkiem sprawnie. Oczywiście z początku było trudniej ale w miarę postępu nabylismy z tatą doświadczenia. Prace trwały półtora dnia plus jeden wieczór (to już po wyschnięciu kleju) na kładzenie fug. Efekt - przedstawiam ponizej na zdjęciach!

Czytaj więcej: Kładziemy kafle! Czytaj więcej: Kładziemy kafle! Czytaj więcej: Kładziemy kafle!
Czytaj więcej: Kładziemy kafle!   

Get more Joomla!® Templates and Joomla!® Forms From Crosstec